Dla wielu osób zmiany są niezwykle wyczekiwanymi momentami w życiu – ponieważ wnoszą urozmaicenie i nadzieję na coś lepszego. Dla drugiej części społeczeństwa są obawą – że nie będzie już tak jak jest obecnie. Trzeba będzie się dostosować, wysilić, zmienić przyzwyczajenia i zachowanie. Po wyborach prezydenckich w naszym kraju, szczególnie widzimy, że druga strona przeważa. Zamiast powiewu świeżości i szansy na lepsze jutro, większość zdecydowała, że wszystko powinno zostać tak jak do tej pory. Jest to również podyktowane obietnicami rządu. Niestety kilka dni po wyborach obietnice zostały już w części złamane i karawana mydlenia oczu toczy się dalej. Ludzie kolejny raz dali się nabrać, nie ucząc się na błędach i nie wyciągając wniosków z przeszłości. Pomimo nagminnie pojawiających się niemoralnych i nieetycznych zachowań polityków partii rządzącej, część społeczeństwa dała swój głos poparcia. Głównie w zamian za utratę wolności, większe podatki, podwyżki cen i wkraczanie polityki do życia ludzi w coraz większym stopniu. 

Przyjmowanie nie swoich zasług

Momentami trudno uwierzyć jakie zachowanie przejawiają osoby piastujące wysokie stanowiska w naszym parlamencie. Nie dość, że w nieelegancki sposób wmawiają nam, że wszystko jest w porządku, nie potrafią przyznać się do błędów, to na dodatek kompromitują nasz na arenie międzynarodowej. Zastanawiające jest, jak postrzegają nas przedstawiciele innych krajów – szczególnie Unii Europejskiej – np. po szczycie państw który właśnie miał miejsce, czy też po obradach PE. Raczej nie są to pochlebne opinie, widząc jaką kulturę wypowiedzi i zachowania pokazują przedstawiciele naszego kraju. Smutne jest to, że jadą tam negocjować granty, które mamy otrzymać i przejawiają butę. Przecież za moment mogą zostać ograniczone lub wstrzymane. Zresztą prawdopodobnie będą powiązane z przestrzeganiem praworządności – z którą w Polsce nie jest najlepiej. O czym zdają się wiedzieć inne kraje UE – poza naszymi politykami którzy nas reprezentują – ignorując prawo i zapisy w konstytucji. 

Oderwanie od rzeczywistości

Zadaniem polityków jest zarządzać jak najlepiej pieniędzmi podatników i zapewniać rozwój kraju. Obecnie mamy do czynienia z kryzysem związanym z marnotrawieniem pieniędzy (zakup maseczek po zawyżonych cenach lub drukowanie kart wyborczy – które do niczego się nie przydały). Nikt nie ponosi konsekwencji i widocznie wszystko jest w porządku. Nie jest! Jeśli ktoś nie szanuje pieniędzy podatników, nie powinien mieć do nich dostępu. W naszym kraju pieniędzmi dysponują osoby bez właściwych kompetencji i bez moralnych przesłanek. Byle tylko utrzymać swój stołek i pobierać jak największe honoraria. Tak długo jak to jest możliwe, bez myślenia o obywatelach i rozwijaniu się państwa. Najgorsze, że takie osoby otrzymują poparcie od tych którzy chcą bez wysiłku i bez zobowiązań pobierać pieniądze. Najważniejsze żeby było łatwo i przyjemnie – bez większych zmartwień i działań. Niestety za 5, 10 lub 20 lat przyjdzie nam za tę rozrzutność i lekkomyślność zapłacić. Pieniądze trzeba będzie zwrócić z nawiązką. Ucierpią kolejne pokolenia i będą miały pretensje do swoich rodziców i dziadków, że pozwolili na coś takiego. Start w dorosłość będzie dla takich osób niezwykle ciężki i kosztowny. 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *