Myślę, że wielu naszych czytelników lubi SF. Bardzo dobrze odprężają tego typu treści, a co być może ważniejsze, pozwalają na zagłębienie się w odmęty fantazji, co pozwala na uwolnienie wyobraźni. Dzięki temu powstało wiele wspaniałych książek i postaci, obdarzonych super mocami dzięki technologii. Dla mnie jako dziecko, pierwszą taką super postacią był Robocop – superglina naszpikowany nowoczesną technologią. Czy jest to w ogóle możliwe? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Łukasz Kamieński w książce “Mimowolne cyborgi”

Rozwój technologii

Autor książki uświadamia nam bardzo ważną kwestię. Tak jak do niedawna rozwój technologii militarnej napędzał rozwój innych obszarów gospodarki, tak dzisiaj rozwój nano chipów, bioinżynierii, elektromagnetyzmu napędza nie tylko dzisiejszą medycynę, ale również nowoczesnego żołnierza. Dzięki badaniom nad rozwojem tych dziedzin, możemy  już za kilka lat spotkać całą masę ludzi z bionicznymi protezami, są już pierwsze osoby, które takie posiadają, a wojsko chciałoby dzięki nim wzmocnić wojownika. 

Niedościgniony wzór wojownika 

Łukasz Kamieński w książce “Mimowolne cyborgi” za wzór stawia nam Achillesa. Boskiego wojownika, który miał nadludzką siłę, szybkość, zwinność, sprawność i siał postrach wśród swoich wrogów. Jednak był zapatrzonym w siebie egoistą, przeświadczony o swojej wyższości oraz poddawał się łatwo negatywnym emocjom – jak gniew czy wściekłość – co przesądziło o jego upadku. Dzisiejsza technologia wojskowa pozwala, przez stymulację odpowiedniej części mózgu, hamować lub wzmacniać np. chęć do walki. Jest to wspaniała i jednocześnie niebezpieczna “broń”. Kiedyś podczas drugiej wojny światowej używano narkotyków i alkoholu – dzisiaj stymulacji mózgu.

Co już potrafimy?

Autor przeprowadza nas przez świat niesamowitych technologii, na różnych poziomach zaawansowania. Zaczyna od rozważań teoretycznych np. podczas poruszania tematu przywracania wzroku za pomocą chipów (są już pierwsze osoby z takimi), a może być tak dołożyć widzenie w podczerwieni? Kończąc na technologiach coraz bardziej użytkowych, jak chociażby już wcześniej wspomnianych protezach czy projekcie Neurolink Muska. Opowieść Łukasza Kamieńskiego jest fenomenalna i nie pozwala się oderwać.

Jak daleko się posuniemy?

Autor stara się również odpowiedzieć na pytanie, jak daleko możemy się posunąć w usprawnieniach naszego ciała. Czy są jakieś granice, z którymi sobie poradzi nasz mózg, a może jest on tak wspaniały, że pozwoli się na zaadaptować do każdej technologii, a za kilka stuleci będziemy przypominać bardziej cyborgi z literatury SF niż człowieka? Nie jest to wcale nie możliwe. Jeszcze kilka stuleci temu ledwo skonstruowaliśmy teleskopy, a dzisiaj wysyłamy nowoczesne ich wersje w kosmos. 

Opinia 

Według mnie książka jest bardzo dobra. Przeprowadza nas przez świat badań i technologii, na potrzeby medycyny cywilnej jak i zapotrzebowania wojskowości. Po przeczytaniu tej książki ma się wrażenie, że wojny XXII wieku już nigdy nie będą przypominały tych dzisiejszych czy tych z XX w. A my sami będziemy o wiele lepiej “rozbudowani” niż nam się dzisiaj mogłoby wydawać. Naprawdę warto przeczytać tą książkę jeśli lubicie literaturę SF lub technologię, ponieważ dowiecie się co już umiemy, a co czeka nas za kilkadziesiąt lat.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.