Pomimo zmian w składzie i różnych perturbacji którym został poddany Slipknot, zespół powrócił po pięciu latach z mocnym i charakterystycznym dla siebie brzemieniem. Na dzień dzisiejszy najnowszy album “We are not your kind” zbiera mnóstwo pochlebnych opinii i jest doceniany przez słuchaczy. Świadczą o tym głównie wysokie pozycje w rankingach sprzedaży płyt na całym świecie. Kapela trafiła ze swoim wydawnictwem nawet na pierwsze miejsce w zestawieniu Billboard 200 w USA. Co jest nie lada wyczynem, będąc zespołem grającym tak ekstremalną muzykę. Ogromne sukcesy uzyskują również klipy formacji na YouTube, gdzie wyświetlenia liczone są już w dziesiątkach milionów. Przyjrzyjmy się zatem co zawiera najnowszy album muzyków z Des Moines w stanie Iowa. 

Melodia kontra agresywne riffy

Spokojne i klimatyczne intro wprowadza słuchacza do pierwszego singla “Unsainted”, do którego został nakręcony również klip. Warto zwrócić uwagę, że autorem tego obrazu jest bębniarz grupy M. Shawn Crahan – czyli popularny Clown. Na początku utworu słyszymy chóralne śpiewy połączone z wokalem Coreya Taylora, które zostają nagle przerwane przez agresywne wejście gitar i perkusji. Sekcja rytmiczna pracuje na wysokich obrotach współgrając z ciężkimi riffami podczas zwrotki, aby przejść w melodyjny refren wykonaniu wokalisty. Pierwszym skojarzeniem i odniesieniem może być styl śpiewu, który Corey stosuje w swoim zespole macierzystym Stone Sour. Podobieństw jest więcej, choć ostatecznie wychodzi to na plus, docenią to słuchacze tej płyty oraz fani obu kapel. 

Kolejny kawałek “Birth Of The Cruel” przywodzi na myśl pierwszy album grupy pt. Slipknot. Już na samym początku użyte tutaj wstawki, dają mocne skojarzenie z tym przełomowym wydawnictwem na rynku muzycznym w 1999 roku. Album ten otworzył kapeli drogę na szczyty w muzyce metalowej, a obecna pozycja zespołu to tylko potwierdza. “Dead Because Of Death” wydaje się być tylko przerywnikiem i wstępem do kolejnego uderzenia ciężkimi dźwiękami w numerze “Nero Forte”. Mięsiste zagrywki gitarowe wspólnie z potężną grą pałkera dają niesamowity efekt i potężną dawkę adrenaliny. Jay Weinberg świetnie odnalazł się w zespole i godnie zastępuje za zestawem perkusyjnym Joey’a Jordisona. Wzorowo wywiązuje się ze swojego zadania zarówno na koncertach jak i w studio przy okazji nagrywania nowych utworów. 

Mocne uderzenia

Kolejnym ciężkim fragmentem płyty jest kawałek “Critical Darling”. Bardzo spójny i mocny utwór z dobrze wykonanym refrenem. Dodatkowo uwagę zwracają wstawki wykonane przez DJ’a Sida Wilsona. Umiejętnie zastosowane i wkomponowane dodają pikanterii temu ciekawemu numerowi. “A Liar’s Funeral’ rozpoczyna się od spokojnego akustycznego wstępu, jednak z każdą minutą staje się bardziej intensywny i nabiera potężniejszego brzmienia. Wolny lecz intensywny i treściwy moment na płycie. Mniej więcej w połowie trwania albumu otrzymujemy cios w postaci “Red Flag”. Jest szybko, agresywnie i bardzo gęsto jeśli chodzi o zagrywki perkusji i gitar. Numer który zdecydowanie zapada w pamięć i zwiększa wartość płyty. Kawałek do którego z pewnością będę często wracał.

Zmiana tempa i kilka smaczków

Ciekawym akcentem w nowym materiale Slipknot jest interesująco zaaranżowany numer “Spiders” – który poprzedzony został wstępem w formie “What’s Next”. Jak na zespół takiego kalibru, gdzie motywem przewodnim jest agresywność i mocne brzmienie, jest to nie lada ciekawostka dla słuchaczy. Osoby otwarte na nowe i nietypowe dźwięki z pewnością docenią tę niespodziankę. Bardzo ciekawy pomysł w mistrzowskim wykonaniu. Widać że muzycy bawią się i poszukują nowych rozwiązań oraz wychodzą poza konwencję wyłącznie metalowych twórców.

Intensywne dźwięki perkusji wprowadzają nas do kolejnego szybkiego i ostrego numeru jakim jest “Orphan”. Jay Weinberg dwoi się i troi, robiąc genialną robotę – podwójna stopa rozpędza ten kawałek do niesamowitego tempa. Zagrywki wykonane na hi-hat zwracają na siebie uwagę i uzupełniają dobrze zaaranżowane partie perkusyjne. Krzyki i ostry wokal przypominają czasy albumu “Iowa”. Starzy fani docenią ten kawałek za jego zawziętość. 

Zróżnicowanie stylistyczne

Na najnowszej płycie pojawiła się nawet ballada pt. “My Pain” – niespokojna w swoich dźwiękach i bardzo mroczna. Powoli następuje przejście do kolejnego kawałka jakim jest “Not Long For This World”. Bardzo ambitny i fenomenalnie zaaranżowany utwór, z wieloma zmianami tempa. Bardzo przyjemny bujający fragment albumu, w którym przeplata się melodia i ciężki wokal lidera formacji. Uważam że jest to jeden z najlepiej zapadających w pamięci utworów na “We Are Not Your Kind”. Aż chciałoby się go usłyszeć na żywo! Z pewnością będzie to pragnienie wielu fanów Slipknota. Ostatnim nagraniem na płycie jest “Solway Firth” – do którego również powstał klip, a znajdują się w nim fragmenty serialu “the Boys”. Szybko zagrane tempo zasługuje na docenienie przez słuchaczy. Wokal przeszywa wnętrze ciała i udowadnia że kapela potrafi dać kopa prosto w twarz. Doskonałe zakończenie bardzo udanego longplaya nagranego przez zamaskowanych muzyków ze Stanów Zjednoczonych. Warto zapoznać się z tym materiałem, ponieważ grupa zjedna sobie dzięki niemu wielu nowych fanów, a aktualni z pewnością się nie zawiodą. 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *