Wiele osób żyje w przeświadczeniu, że dba o środowisko. Jak się jednak okazuje, wcale tak nie jest. Uważają tak, ponieważ cały czas wmawia się ludziom, że jak kupią auto elektryczne to będzie lepiej, a nowa pralka klasy energetycznej A jest energooszczędna i przyjazna dla środowiska. Ale jak jest naprawdę. postaram się wam dzisiaj odpowiedzieć na to trudne pytanie!

Energia

Na sam początek, odpowiedzmy sobie, skąd bierzemy energię. Źródeł jest wiele. Różnią się one bardzo często od siebie, w zależności od tego, gdzie żyjemy i czym się poruszamy, ale zasadniczo można powiedzieć, że pochodzi ona z paliw kopalnych, atomu i słońca. Oczywiście wbrew powszechnej narracji , nie ma czystych źródeł energii w 100%. Aby uruchomić elektrownię atomową, która jest jedną z najczystszych, należy ją wybudować, co generuje gigantyczne ilości zanieczyszczeń środowiska. Energia wiatrowa również powoduje emisję gazów cieplarnianych podczas produkcji wiatraka i  jego transportu na miejsce oraz instalacja. Nie dajcie sobie wmówić, że można produkować energię bez zanieczyszczeń, bo tego nie potrafimy.

Elektryfikacja

Bardzo często słyszymy, że politycy polscy, europejscy czy światowi powtarzają jak mantrę – elektryfikacja uratuje ziemię. To jest zupełną bzdurą. Wyprodukowanie samej baterii do Tesli generuje 17,5 TONY dwutlenku węgla. A mówimy tu wyłącznie o samej baterii. Szacuje się, że produkcja auta z silnikiem elektrycznym powoduje dwukrotnie większą emisję gazów cieplarnianych w porównaniu do produkcji auta konwencjonalnego. W wielu przypadkach auto elektryczne staje się przyjaźniejsze dopiero po 8 latach eksploatacji. Tyle czasu musimy spalać benzynę aby wyrównać bilans “elektryka”. Ale to również nie koniec, ponieważ ten czas w Polsce się wydłuża ,gdyż w 80% nasza energia pochodzi ze spalania węgla!. Nie przeczę, że wdychanie spalin to coś dobrego, bo tak nie jest, ale trzeba mieć świadomość, że elektryczne auta nie są tak wspaniałe jak się nam mówi. 

Pamiętajcie, że żadne pojazdy elektryczne nie są idealnym rozwiązaniem. Każda elektryczna deskorolka czy hulajnoga przyczynia się do zanieczyszczenia, najpierw podczas jej produkcji, a później ładowania jej prądem z węgla, gazu czy wiatru. Tak jak wcześniej pisałem, każde pozyskanie energii aktualnie powoduje zanieczyszczenie.

Transformacja elektryczna

Transformacja energetyczna to ostatnio bardzo popularne hasło. Niemcy wybudowali elektrownie zasilane gazem, mimo to, że to paliwo generuje od 420 kg/MWh do 640 kg/MWh. Jest to o połowę mniej niż z węgla, ale nadal są to ogromne wartości porównując na przykład do elektrowni atomowej. W tej ostatniej po wybudowaniu nie ma emisji gazów cieplarnianych są za to odpady radioaktywne. Nie ma róży bez kolców. Aktualnie pracuje się nad nowymi typami elektrowni opartych na fuzji, takiej samej jak w słońcu, ale zanim popłynie z nich prąd upłynie jeszcze wiele lat. Bardzo dobrze, że budujemy elektrownie wiatrowe i fotowoltaiczne, gdyż one podczas eksploatacji nie generują zanieczyszczenia, ale technologie nas nie uratują, dopóki nie nauczymy się magazynować energii na ogromną skalę, a póki co nasze ogniwa są niewystarczające.

Brak konsumpcji

Najlepszym sposobem na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych jest po prostu brak konsumpcji energii. Zamiast pojechać autem na zakupy, pójdźmy na pieszo lub pojedźmy tradycyjnym rowerem. Zamiast kupować nowe urządzenia co 2 lata, kupmy jedno, ale takie, które posłuży nam lata. Jeżeli wybieramy się dalej, sprawdźmy czy nie możemy pojechać pociągiem czy autobusem. Używajmy produktów wielorazowego użytku. Im mniej będziemy kupować i zużywać energii tym lepiej przysłużymy się naszej planecie. Nie ma innej drogi niż minimalizowanie produkcji i konsumpcji energii.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.