Jak przy każdej zbliżającej się premierze nowych urządzeń mobilnych, blogerzy, vlogerzy i użytkownicy zaczynają narzekać na ceny. Słychać głosy, że czas sprzedać nerkę aby pozwolić sobie na zakup. Pora skończyć z tymi głosami. Robi się to nie do zniesienia. Wszędzie gdzie kliknąć, to w nagłówkach albo pierwszych zdaniach krzyk “Ich to już pojebało”, “Z czym do ludzi”, “Tanio to już było”

Nowości i rozwój

Producenci wszystkich urządzeń słuchają głosów płynących z rynku. Każdy nasłuchuje i obserwuje czego chcą użytkownicy i spełnia ich zachcianki. Swojego czasu nie odpowiadały nam plastikowe plecki, chcieliśmy czegoś bardziej premium. I mamy, dzisiejsze rozwiązania są w całości ze stopów aluminium czy stali oraz szkła, drogiego szkła. Chcieliśmy większych ekranów i proszę bardzo mamy, ale zaczął nam przeszkadzać rozmiar urządzeń i co zrobili producenci, zaczęli wypełniać fronty maksymalnie jak się dało. Przenieśli czytniki linii papilarnych na tył telefonu, bądź z nich całkowicie zrezygnowano. Na co znowu pojawiły się głosy, że jest to nie wygodne. Więcej jak zawsze producenci znaleźli rozwiązanie. “Wtopili” je w ekrany. Mogę tak naprawdę długo. To my narzekamy na forach, lajkujemy naszych ulubionych blogerów i zgadzamy się z ich zachciankami. Niestety produkowanie urządzeń zbliżonych do tych z filmów jest drogie!!!

Zmiany kosztują

Bardzo często słyszę również głosy, że produkcja elektroniki jest tańsza niż kiedyś, a urządzenia z roku na rok droższe. I tu się zgodzę, często tak jest, ale w tym całym procesie nie produkcja jest najdroższa ale zaprojektowanie danego rozwiązania. Są one coraz bardziej skomplikowane, muszą spełniać pewne standardy oraz być niezawodne. To wszystko wymaga czasu i pokaźnych sum. Więc nie ma się co dziwić. Chcemy coraz lepszych rozwiązań – MUSIMY ZA NIE PŁACIĆ!!!! Nikt nie dołoży do tego aby Kowalski cieszył się nowiutkim telefonem w cenie bułki.

Masz wybór

Jeżeli nie potrzebujesz najnowszych rozwiązań, nie jesteś użytkownikiem Pro, nie stać Cię na taki wydatek, bądź po prostu uważasz, że nie będziesz wydawał 4 czy 5 tysięcy na nowy telefon – masz do tego prawo. Rynek jest pełen urządzeń. Możesz wybrać coś z portfolio innego tańszego producenta. Zdecydować się na średniaka, bądź nawet budżetową wersję bez bajerów. Dziś nawet tanie telefony działają dość dobrze. To nie są czasy sprzed pięciu lat, gdzie budżetówce rozczarowały na każdym kroku. Tylko do Ciebie należy decyzja. Chyba że musisz zaszpanować przed znajomymi jaki to nie jesteś zamożny i po kątach płaczesz przy spłacie kolejnej raty na którą Cię nie stać, ale to też Twój wybór.

Inne dobra

Zastanawiające jest to, że tylko w świecie elektroniki mobilnej narodził się trend “płaczu i płacenia”. W żadnej innej sferze życia nie pojawiają się tak głupie komentarze. Spójrzmy chociażby na rynek samochodów czy domów. Tu nikt nie mówi, że aby kupić nowiutkie BMW M5 w najwyższej opcji, musi sprzedać Ojcowiznę i jeszcze oddać się na 10 lat do prac w kopalni. Przechodzimy obojętnie i co najwyżej pada komentarz “Ładny ale drogi, nie stać mnie” i idziemy dalej. Nikt nie robi z tego szumu i  nie nadmuchuje balonika. Z domami jest podobnie, mieszkamy w mieszkaniach za 250 000 zł lub domach za 400 000 zł w zależności od naszej zamożności. Czy nie możemy tak samo reagować na urządzenia premium w branży mobilnej? Czy od razu musi być płacz i zgrzytanie zębami, jacy to źli ci wszyscy producenci co chcą dorobić się Naszym kosztem.

Przemyślcie sobie przy kolejnej zmianie urządzenia czy aby dobrze wybieracie. Czy akurat tego potrzebujecie. Po to aby koszt wziąć na klatę i nie płakać pod każdym artykułem jak boli życie bez nerki i kawałka wątroby. Pozdrawiam.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *