3 lutego br. w łódzkiej Atlas Arenie wystąpił jeden z najważniejszych zespołów wykonujących gatunek muzyczny spod znaku metalcore, czyli Architects. Bardzo często są oni określani mianem wizjonerów i w ostatnim czasie ich popularność wręcz eksplodowała, czego efektem był chociaż zaszczyt supportowania zespołu Metallica w trakcie ich trasy M72 World Tour. Tym razem, brytyjscy “architekci” przyjechali do naszego kraju jako headliner na własnej europejskiej trasie, a ich supportem były zespołu While She Sleeps i Loathe. Zapraszam zatem do przeczytania relacji i wrażeń z sobotniego wydarzenia.

Święto ciężkiego grania

Po godzinie 18:00 a Atlas Arenie już można było zauważyć sporą grupę miłośników ciężkich metalowych brzmień. Wielu z nich już z niecierpliwością wyczekiwało na pierwszy zespół pod sceną, a inni zaopatrywali się w gadżety wykonawców na stoisku z merchem. Można było zauważyć mnóstwo osób w koszulkach głównej gwiazdy wieczoru – zarówno z najnowszymi wzorami grafik nawiązujących do najnowszych nagrań, jak i tych dużo wcześniejszych. Obserwując ludzi, nie ulegało wątpliwości, dla kogo w największej mierze przybyła publiczność do hali widowiskowej. Chociaż jak można było zauważyć, spore grono wielbicieli ma już w naszym kraju kapela While She Sleeps i zdecydowanie odczuli to w trakcie swojego występu, sądząc po entuzjastycznym przyjęciu jakie zapewnili im ludzie w Atlas Arenie. Mimo krótkiego występu, również ciepło został przyjęty zespół Loathe, który zagrał jako pierwszy. Po ich koncercie można było poczuć niedosyt i narobili apetytu swoją muzyką niejednemu wielbicielowi ciężkiego grania w naszym kraju. Jeśli pojawią się u nas ponownie, to zapewne przyciągną kolejnych fanów i zadowolą już tych dotychczas pozyskanych. 

Potężne uderzenie gwiazdy wieczoru

Chwilę po godzinie 21:00 na wielopoziomowej scenie pokrytej telebimami pojawili się muzycy z Architects. Po krótkim intro rozpoczęli swoje show od najnowszego numeru, czyli Seeing Red. Ściana dźwięku zaatakowała uszy zgromadzonych ludzi i w połączeniu z wizualizacjami, dała niesamowity efekt w zakresie odbioru koncertu. Na swoich albumach studyjnych zespół brzmi świetnie, jednak w trakcie występu na żywo, wrażenia z ich muzyki są niesamowite, o czym zresztą mogli przekonać na własnej skórze fani w trakcie sobotniego eventu. Dodatkowo, świetny efekt koncertowy, potęgowany był przez rozbudowany skład zespołu do sześciu osób i ma to oczywiście przełożenie na jakość występu i odbioru muzyki prezentowanej przez chłopaków z Brighton na żywo. 

Przekrojowa setlista

W trakcie swojego występ, zespół Architects zaprezentował utwory skomponowane w trakcie ostatniej dekady swojej działalności. Zdecydowanie setlista była rzetelnie przemyślana i kompozycje były dobrane spójnie względem siebie oraz przygotowanych wizualizacji, na tle których występowali muzycy. Nawet na chwilę nie sposób było nudzić się podczas występu, gdy każdy kolejny kawałek potęgował napięcie i dawał coraz więcej wrażeń dźwiękowo-wizualnych. Wokalista zespołu Sam Carter swoją charyzmą zachęcał do aktywnego uczestniczenia w koncercie, co skutkowało szalonymi reakcjami fanów na płycie hali. Kontakt zespołu z publicznością był fenomenalny i frontman często dziękował fanom za ich reakcje i przybycie na sobotnie wydarzenie. Ważnym i wzruszającym momentem na pewno było wykonanie i zadedykowanie utworu Doomsday zmarłego przed laty gitarzyście Tomowi Searle’owi. 

Podsumowanie

Aktualnie Architects to jeden z najpopularniejszych i najważniejszych zespołów metalowych na świecie. Swoją wytrwałością, zaangażowaniem i wytrawnemu zmysłowi do komponowania, udowodnili że zasługują na miano wizjonerów i uznanie, jakim są aktualnie darzeni przez miłośników ciężkiego grania. Koncert  w łódzkiej Atlas Arenie był potwierdzeniem ich wielkiej klasy i mistycznego przeżycia jakim była możliwość wysłuchania ich muzyki na żywo. Sprawność z jaką wykonują swoją muzykę jest niezwykła, a w połączeniu z brutalnością i wokalami Cartera, są na dobrej drodze to jeszcze większego podbijania muzycznych serc coraz to nowej rzeczy fanów na całym świecie. Koncert został zakończony świetnymi kompozycjami, czyli Nihilist z albumu All Our Gods Have Abandoned Us oraz Animals oraz bangerem Animals z poprzedniego LP For Those That Wish to Exist. Występ Brytyjczyków z Architects był świetną okazją do przekonania się na własnej skórze, jak wielkim zespołem aktualnie się stali. Zdecydowania jest to klasa światowa pod względem komponowania i prezentowania swojej bezkompromisowej muzyki na żywo przed publicznością. Ci którzy nie pojawili się tego wieczoru w Łodzi mają czego żałować, i pozostaje im tylko wyczekiwać kolejnej wizyty chłopaków w naszym kraju. Co zresztą pewnie będą robić najwierniejsi fani kapeli.  

Organizatorem koncertu była agencja Knock Out Productions.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *