Każdy z nas ma własną strefę komfortu. Lubimy w niej przebywać, ponieważ czujemy się bezpiecznie i przyjemnie. Bardzo się staramy aby z niej nie wychodzić, stres i nerwy to nie jest coś co lubimy. Mimo to, czasami warto to zrobić i zobaczyć co się stanie. Strach ma wielkie oczy.

Moja wygodna przestrzeń 

Większość z nas ma bardzo dobrze ułożone życie. Każdy z nas ma swoje zajęcia i przyzwyczajenia, bardzo nie lubimy jak zaczynają się one walić. Nasz udany dzień to spokojny dzień w pełnej harmonii z kalendarzem. Doskonale wiemy co nas czeka w pracy, w domu czy w ulubionym pubie. Nie zastanawiamy się czy może być inaczej, znamy to i wiemy, że w danym miejscu jest tak a nie inaczej. Każda zmiana burzy to odczucie a w nas pojawia się strach.

Poza moją strefą

Strach należy przełamać. Zatrzymaj się na moment i zastanów się, co może pójść nie tak jak postanowisz wyjść z własnej strefy komfortu? Już wiesz? Zapewne nie widzisz za bardzo zagrożeń. Codziennie podejmujesz ryzyko wstając z łóżka. Wybranie innego pubu czy zmiana drogi do pracy nie jest niczym strasznym, a mimo to zazwyczaj tego nie robisz. Oczywiście zmiana pracy to jest już wyzwanie – nowi ludzie, nowe zasady, nowe standardy – zacznij więc od małych kroków i przełamuj bariery coraz to nowe.

I tak cię to czeka

Jak bardzo byś tego nie chciał, to i tak życie w jakimś momencie wystawi Cię na próbę i zostaniesz wyrzucony na nieznane wody. Tak jak wspomniałem np. poprzez zwolnienie z pracy.  Sam się boisz poszukać czegoś nowego, bo nie wiesz na co trafisz, ale jak ją tracisz i nie masz wyboru, okazuje się, że dość szybko znajdziesz nową i nie masz problemu z adaptacją do nowych warunków. Niestety nasz świat jest tak skonstruowany, że zazwyczaj w takich sytuacjach znajdujemy się nie z naszej winy, a żyć trzeba dalej i bierzemy sprawy w swoje ręce.

Kwestia doświadczenia

Warto zdobywać doświadczenie w każdej dziedzinie życia. Również w wychodzeniu ze strefy komfortu. Jak zaczniesz to robić odpowiednio często, to nauczysz się radzić ze stresowymi sytuacjami. Nie chcę Ci tu powiedzieć, że strach i zwątpienie zostanie pokonane, one zawsze będą, ale Ty będziesz umiał sobie z tym radzić. Zazwyczaj jak życie wyrzuca nas z naszej strefy, potrzebujemy kilka dni lub tygodni aby sobie wszystko na nowo poukładać, a gdy będziesz praktykował świadomie łamanie barier pójdzie to znacznie szybciej.

Nie przesadzaj

Wszystko na swój umiar. Często można przeczytać, że najwięksi kołcze namawiają aby przy każdej możliwości wchodzić w niekomfortowe sytuacje. Nie rób tego. Spokój ducha jest dla nas bardzo ważny, dlatego dawkuj swojemu organizmowi wszystkie takie sytuacje. Ty masz się z tym oswoić, a nie wpaść w nerwicę. Jeśli masz ulubiony pub, to chodź do niego najczęściej, ale jak na jakiś czas sprawdź co słychać w nowo otwartym miejscu albo wyślij dla sportu kilka CV i wybierz się na jedną rozmowę – nie od razu po to aby zmienić pracę ale dla zdobywania doświadczenia. 

Pamiętaj, że jest to umiejętność jak każda inna. Należy mieć ją odpowiednio opanowaną. Podzielcie się w komentarzu w jakiej ostatnio sytuacji postanowiliście wyjść ze swoich przytulnych stref.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *