Podstawą dobrej nauki lub efektywnej pracy, jest dobry sen. Bez niego będziemy spowolnieni, rozkojarzeni i nerwowi. Przyznam szczerze, że jeszcze jakiś czas temu, miałem z tym bardzo duży kłopot. Dlatego postanowiłem nie tylko sprawdzić, co mówi o tym internet, ale również udać się do specjalisty medycyny snu. Dzisiaj przedstawię kilka elementów, które w moim przypadku, sprawdzają się bardzo dobrze. Pamiętajcie, że każdy z nas jest inny i opisane przeze mnie sposoby, a tak naprawdę ich kombinacje, nie koniecznie muszą się sprawdzić u was.

Słuchanie naszego organizmu

Jakiś czas temu, w ogóle nie słuchałem co ma do powiedzenia mój organizm. Zamiast kłaść się kiedy zaczynam odczuwać pierwsze oznaki senności, w najlepszym przypadku brałem prysznic i szedłem spać, a w najgorszym, próbowałem coś jeszcze zrobić, gdyż nie mogło to poczekać. Dzisiaj już wiem kiedy mój organizm zaczyna się robić senny i wiem, że do tego czasu, muszę mieć zrobione wszystko, co zaplanowałem na dany dzień – łącznie z prysznicem.

Wyłącz elektronikę  

Wielu z nas kładzie się do łóżka ze smartfonem albo ogląda TV do poduszki. Ja też tak robiłem, co totalnie rozpraszało mój mózg. Zamiast spać głęboko i regenerować siły, spałem płytko i budziłem się zmęczony. A walka z moim organizmem, aby wstać rano, nigdy się nie kończyła, bo zawsze miałem ochotę pospać jeszcze trochę. Dzisiaj zamiast telefonu sięgam po książkę czy czasopismo, lubię również trochę się rozprężyć przez  medytację.

Pierwszy budzik

Bardzo ważną rzeczą jest również wstawanie na pierwszy budzik. Nie będę was tu oszukiwał, że rozumiem ten mechanizm, bo po prostu tak nie jest. Jednak jest faktem, że od kiedy zacząłem wstawać na pierwszy budzik, bez kolejnej i kolejnej drzemki o wiele lepiej czuję się po przebudzeniu. Nie potrzebuję już dwóch godzin, aby nie czuć się senny. Wydaje mi się subiektywnie, że wstawanie na pierwszy budzik zmieniło najwięcej jęsli chodzi o wstawanie i wysypianie się. 

Telefon zaczeka

Nie wiem czy wy też mieliście nawyk na łapanie smartphona zaraz po wstaniu albo jeszcze w łóżku, aby np. sprawdzić pogodę czy maila. Ja tak zrobiłem i dzisiaj wiem, że to jest ogromny błąd. Dzisiaj po telefon sięgam nie wcześniej niż 30 minut od wstania z łóżka. W pierwszej kolejności jest poranna toaleta i krótki spacer z psem. Uwierzcie mi, że telefon zaczeka, a nasz mózg ma szansę na odpowiednie wybudzenie się ze snu. Dajcie mu te kilkanaście minut na odpowiednie wybudzenie.

A jakie są wasze sposoby na lepszy sen i poranek, aby cały dzień był produktywny i pełen energii??

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.