Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jakimi są ignorantami. Ja również taki byłem i popełniałem błędy, które te osoby robią bardzo często i nieświadomie. Jednak raz wpadłem na bardzo ciekawy artykuł o hajcie i ignorancji, dzięki któremu moje podejście zmieniło się o 180 stopni. Dzisiaj podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami, kiedy mamy do czynienia z ignorantem, którego trudno będzie przekonać do zweryfikowania swojej postawy i wiedzy.

Atak

Zacznijmy od najgorszego zachowania ignoranta. Jeżeli przeczyta czy usłyszy coś co nie jest zgodne z jego stanem wiedzy i wyobrażeniem, od razu przejdzie do ataku. Będzie nas obrażał, tworzył iluzje i próbował udowodnić osobom z otoczenia, że jesteśmy idiotami. Czy będą do tego jakieś podstawy? Bardzo często nie, ale tu nie chodzi o prawdę, ale o utrzymanie własnej wersji. Tylko to się liczy, bo to daje tej osobie poczucie panowania nad wydarzeniami i otoczeniem. A czy podeprze swoje wypowiedzi jakimiś konkretnymi argumentami? Raczej nie!

Brak argumentów

Niestety to jest koronna umiejętność ignoranta. Brak podawania jakichkolwiek argumentów. Nie są one mu do niczego potrzebne. Przecież On wie, że tak jest jak mówi i nie trzeba się męczyć aby sprawdzić rzeczywistość. Przecież wirus najpierw był wyprodukowane przez Chińczyków, a później go nie ma. Skąd te przypuszczenia, nie wiadomo, ale ma rację. Nasze argumenty nawet nie zostaną usłyszane. Dla ignoranta jest to tylko szum wydobywający się z czyiś ust.

Nie słuchasz innych 

Niestety osoby te mają nadludzką umiejętność ignorowania faktów, które nie pasują do ich tez oraz wybieranie fragmentarycznie, tego co im pasuje. Co z tego, że zostało to wyrwane z szerszego kontekstu. Ktoś tak napisał o tu, a że cała wypowiedź jest zgoła odmienna to i tak powinieneś się cieszyć, że coś przeczytał nasz ignorant. Niestety u tych ludzi nie istnieje taka sytuacje, że może się mylić. Zawsze ma rację i jakiś tam CERN nie będzie mu mówić, że istnieją jakieś tam Kwarki. Przecież on o nich nie wie, nie widział to co może wiedzieć jakiś tam doktorek w kitlu. Przecież on życia nie zna.

Brak weryfikacji

Dla ignorantów bardzo trudno wziąć do ręki pracę naukową aby ją przeczytać. Nie mówię aby czytał ją od deski do deski, ale zajrzał chociaż do podsumowania i sprawdził co ma do powiedzenia świat nauki. Ale to jest nie do pomyślenia u naszego bohatera (lub antybohatera). On to usłyszał od zaprzyjaźnionego grona i tej informacji nie trzeba sprawdzać, a w sumie po co sprawdzać, przecież oni i tak kłamią, prawdy nigdy nam nie powiedzą, bo przecież knują. W jakim celu, kto tym koordynuje. Rząd Panie rząd. 

Przydatny “Idiota” 

I w tym momencie zawsze nasuwa mi się pytanie, czy nasz Ignorant mimowolnie nie staje się bezmyślnym przydatnym “Idiotą”. Te osoby za wszelką cenę będą broniły tez w które wierzą, a np. politycy wykorzystują je do budowania elektoratu. Czy nasz bohater nie daje sobą manipulować, ponieważ można wmówić mu wszystko, bo i tak tego nie będzie sprawdzał, a nawet jak ktoś znajdzie się na jego drodze i będzie chciał mu powiedzieć, że się myli od razu zostanie wyzwany od sprzedajnej …. i chu….

Mam nadzieję, że wy nie macie syndromu ignoranta i jak widzicie takie zachowania, od razu robi się wam źle i odchodzicie w swoim kierunku.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *