Każdy z Nas ma taką samą ilość czasu. Nie ma tu wpływu innych ludzi bądź niezależnych czynników. Krótko mówiąc wszyscy mamy go 24 godzinny w dniu i 365 dni w roku. Tylko od Nas zależy jak go wykorzystamy. A mimo to większość z Nas, ja również, marnujemy go na różnego rodzaju ogólnie mówiąc pierdoły. Uwaga wpis jest tendencyjny.

Usprawiedliwienie wszystkiego

Od jakiegoś czasu strasznie mnie wkurza zasłanianie się brakiem czasu praktycznie na wszystko. Nie zrobiłem tego, tamtego, nie udało mi się, chciałbym ale NIE MAM CZASU. Upływ czasu jak już wspomniałem wcześniej jest taki sam dla każdego. Więc dlaczego są wśród nas ludzie co dają radę zrobić to samo co my i jeszcze więcej? A może to nie brak czasu jest naszym największym problemem, a jego marnowanie.

Policzmy zatem

Każdy z nas na dobę ma 24 godziny. Ani mniej ani więcej. Zatem jeżeli założymy, że pracujemy na etacie w wymiarze 8h i nasz organizm potrzebuje również 8h snu pozostaje nam 8h na inne czynności. Pewnie większość z Nas poświęca również czas na dojazd i powrót około 1h Pozostaje nam nadal 7h czasu.

7 godzin to prawie tyle ile spędzamy w pracy. Pomyślcie ile rzeczy robicie w tym czasie. Oczywiście mamy domowe obowiązki takie jak opieka nad dziećmi, przygotowanie posiłków, sprzątanie, pranie itd. Ale każdy z Nas je ma.  Mimo to, znajdziemy wśród Nas osoby które ciągle narzekają.

Zmiany

Jeżeli i Ty masz ten problem, zastanów się czy nie czas zacząć zapisywać wykonywane czynności w celu ich usprawnienia, bądź weryfikacji czy rzeczywiście mamy tyle zajęć, że nie ma możliwości już na nic innego. A może trzeba podzielić się obowiązkami z naszymi bliskimi. A być może czas zrezygnować z kolejnego serialu, który oglądamy nałogowo, a ten czas wykorzystać na na przykład na zwiększenie naszych umiejętności, naukę języka obcego, rozwijanie naszej pasji czy innej czynności, na którą ciągle brakuje nam czasu. Uświadomienie sobie naszego problemu może być pierwszym krokiem do jego naprawy.

Umiejętnie zarządzajmy tym co mamy

Być może praca z dojazdami zajmuje nam 10 godzin dziennie. Kiedy sprawdzałeś oferty pracy w swojej okolicy. Być może uda Ci się odzyskać godzinę w ciągu doby. Kiedy ostatni raz podzieliłeś się opieką nad dziećmi ze swoim partnerem?? Może możecie wyznaczyć trzy dni w tygodniu kiedy to właśnie On/Ona zajmie się nimi a Wy w tym czasie zrobicie coś dla siebie. Takich przykładów można mnożyć. Ważne jest aby uświadomić sobie że jest to wykonalne. Nawet jak uda Wam się w ciągu tygodnia w ten sposób “uwolnić” 3 godzin warto to zrobić i przybliżyć się do swojego celu.

Często sam przyłapuje się na oglądaniu pierdół na youtubie, bo jak wiecie algorytm podpowie Wam kolejny ciekawy filmik. Ale trzeba mieć świadomość straty w ten sposób kolejnych 20 min, które miały być przeznaczone na naukę języka obcego. I to jest wyłącznie moja wina. A Wam co niepostrzeżenie najwięcej zajmuje czasu??

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *