Każdy kolejny dzień przynosi nam nowe przygody i poczynania naszych polityków. Mateusz z Andrzejem jak już coś powiedzą to nie mocnych. Unia Europejska otwarła portfel z grantami na pomoc związaną ze zwalczaniem skutków pandemii koronawirusa. Naczelni wodzowie naszego kraju nie byliby sobą, gdyby nie przypisali sobie zasług za załatwienie tego wsparcia. Oczywiście Prezydent nawet się nie zająknął przypisują sobie sukces zdobycia tych funduszy. Nagle wspólnota europejska jest taka cudowna, ponieważ udziela nam wsparcia finansowego. Jednak w 2014 roku w jednym z wywiadów Andrzej Duda  mówił, że Unia to takie “baju, baju dla frajerów”. Bardzo interesująca zmiana frontu i zdania o wyimaginowanej wspólnocie, która nie będzie nam mówić w obcych językach co mamy robić – jak wspomniał w innych swoich wystąpieniach. 

Rekord bije rekord

Tarcza antykryzysowa goni tarczę, rekord uratowanych miejsc pracy jest bity z tygodnia na tydzień. Już trudno zliczyć miliony uratowanych miejsc pracy i ocalonych firm. Liczby i statystyki mnożą się z dnia na dzień. Jadwiga Emilewicz próbuje i próbuje ale nic nie wychodzi, cały czas próbuje  zapanować nad sytuacją. Propozycje się pojawiają i znikają. W tarczach są zapisy w sprawie wyborów czy też nowych podatków. Co to ma wspólnego z ratowaniem gospodarki i przedsiębiorców? W całym tym szaleństwie oko można nacieszyć oglądając starannie przygotowane konferencje prasowe – oczko w głowie rządzących. Należy docenić i pochwalić grafika kancelarii premiera i prezydenta – robi piękne infografiki przedstawiającej sukcesy rządzących. Takie slajdy na telebimach to skarb. Szkoda tylko że podczas ogłaszania przyznanych grantów z UE zabrakło flag wspólnoty. Pewnie były w praniu i nie zdążyły wyschnąć na czas.

Interesy się mnożą

Skala biznesów w które zaangażowani są politycy w naszym kraju jest niesamowita. Warto pochwalić ich obrotność, bo dzięki temu możemy cieszyć się większymi wpływami do budżetu… ich rodzin. Dobrze że kupujemy sprawdzone towary z zagranicy i weryfikujemy firmy którym przelewane są pieniądze za zakupiony towar. Bez tego pewnie utracono by mnóstwo pieniędzy i wyparowały by grube miliony, ale na szczęście taka sytuacja się nie zdarzy. Karty wyborcze, które się nie przydały przecież nie pójdą na marne. Można zrobić z nich na przykład konfetti. Niebawem będzie można przecież zorganizować już wesela – będzie jak znalazł. Dodatkowo można karty wyborcze spożytkować do zawijania mięsa jak to niegdyś bywało w mięsnym. A to za sprawą sieci sklepów rządowych, które planuje uruchomić Minister Aktywów Państwowych. Jacek Sasin w genialny sposób łączy kropki i nie pozwoli na zniweczenie publicznych pieniędzy. Takie postępowanie jest godne pochwały i zasługuje na miano rewolucyjnej koncepcji. Możemy dzięki temu dźwignąć gospodarkę i wyjść z kryzysu jeszcze silniejsi. Maseczki, sklepy, respiratory są kluczowe dla budżetu państwa. W ten rewolucyjny i pionierski sposób mamy szansę stać się światowym mocarstwem. Świat o tym wie i już z obawą przyglądają się naszym wysiłkom, zabiegom i zapędom o miano lidera w światowej gospodarce. 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *