Powszechną praktyką jest pozyskiwanie adresów mailowych, głównie w celu późniejszego informowania o promocjach, rabatach oraz sprzedaży swoich produktów i usług. W obecnych czasach, każdy adres e-mail jest na wagę złota i jeśli lista subskrybentów newslettera jest długa, to jest to ogromna machina promocyjna i jednocześnie baza klientów, dzięki której można zarabiać. Newsletter można potraktować w odmienny sposób, tak aby przysłużył się nie tylko do zarabiania, lecz także do budowania sieci kontaktów i gromadzenia adresów, dzięki którym nawiążemy współpracę i… to my zapłacimy komuś za jego pracę. Tak wiem, może wydawać się to nie intuicyjne, jednak na bazie doświadczeń w kontakcie z agencjami marketingowymi, uważam że można wykorzystać ten mechanizm tak, aby działał na korzyść każdej ze stron. 

Adresy e-mail na wagę złota

Zamysł “koncepcji odwróconego newslettera”, najprościej będzie można wytłumaczyć, właśnie na podstawie komunikacji pomiędzy osobami lub podmiotami. Przykładowo, jeśli dochodzi do wysłania zapytania o współpracę z firmą lub agencją marketingową. To najczęstszą praktyką jest, że małe podmioty jak np. blogerzy lub początkujące firmy, są zwyczajnie ignorowane. Po wysłaniu zapytania o współpracę, najczęściej nie otrzymuje się odpowiedzi i informacji zwrotnej. Co równoznaczne jest także z brakiem szacunku i ignorancją. Oczywiście, można to wytłumaczyć brakiem czasu, lecz z własnego doświadczenia wiem, że wielkie i cenione firmy mają oddelegowane do komunikacji osoby, które odpowiadają na zapytania i wielokrotnie otrzymałem wiadomość odmowną, lecz merytoryczną – za co ogromnie jestem wdzięczny. Przecież nie można podejmować współpracy gdy nie ma się przewidzianego budżetu. Chodzi o sam fakt odpowiedzi i szacunku do odbiorcy. Jak widać, można odpowiedzieć na wiadomość e-mail i poinformować odbiorcę o swojej decyzji – niezależnie od tego, jaka ona jest. Idąc dalej, nawet jeśli do danej agencji marketingowej przyjdzie e-mail, to poza odpowiedzią, warto dodać go do bazy mailingowej. Dzięki takiemu zabiegowi, zostanie zbudowana baza kontaktów, które mogą w przyszłości posłużyć do nawiązania relacji i współpracy. Być może, za jakiś czas nadarzy się okazja do współpracy z osobą, której udzielono odpowiedzi i która ma pozytywne doświadczenie z marką, która odpowiedziała i poinformowała o ówczesnej decyzji – mimo że była odmowna. 

Długotrwałe relacje

Żyjemy w czasach, w których nagminne jest podejście do życia i biznesu pod hasłem liczy się tu i teraz. Bardzo często zapomina się o odroczonej gratyfikacji i myśleniu długofalowym. W przypadku nawiązywaniu relacji również trzeba o tym pamiętać. Jeśli agencja marketingowa nie ma aktualnie nic do zaproponowania danej osobie, która próbuje nawiązać kontakt i współpracę, to co stoi na przeszkodzie, aby taką współpracę rozpocząć za jakiś czas. Jeśli przez lata będzie praktykowana “koncepcja odwróconego newslettera”, który będzie nastawiony nie na sprzedaż, lecz na zaproponowanie współpracy, za którą zostanie wypłacone wynagrodzenie, to jest to ogromna korzyść i oszczędność czasu. Przykładowo, rodzi się nowy projekt dla klienta w agencji interaktywnej i należy poszukać kogoś do współpracy. Takie poszukiwania mogą potrwać tygodniami. Lecz jeśli codziennie przez nawet kilka lat dbało się o swoją bazę kontaktów, być może wystarczy jeden e -mail z propozycją współpracy do osób z bazy potencjalnych partnerów i sprawa zakończy się w kilka dni. Nie jest to zbyt intuicyjne dla wielu firm i agencji, jednak może okazać się skuteczne, a dodatkowo zaoszczędzi czas związany z wysyłaniem dziesiątek wiadomości, wykonywaniem telefonów i generowaniem nowych relacji i kontaktów. 

Podsumowanie

Oczywiste jest, że w wielu firmach panuje “bieżączka” czyli zajmowanie się najpilniejszymi sprawami, rozwiązywaniem problemów i gaszeniem najpilniejszych pożarów. Jednak systematyczne dbanie o bazę kontaktów i potencjalnych partnerów. jest warte poświęcenia i przeznaczenia czasu każdego dnia oraz w każdej sytuacji gdy ktoś do nas prześle e-maila. 

Łatwo jest zasłaniać się brakiem czasu i silniejszymi sprawami. Jednak może się to odbić w niedalekiej przyszłości poświęceniem wielu dni na coś, co musimy zrobić na już, a do tego trzeba pracować nad innymi projektami. Najlepszą metodą jest pielęgnowanie “swojego ogródka” codziennie przez lata. Będąc przygotowanym zyskujemy czas i przewagę na innymi. Jeśli potraktowaliśmy kogoś z szacunkiem przy pierwszym kontakcie, to jest spora szansa, że ta osoba będzie o nas pamiętać i pozytywnie zareaguje na naszą wiadomość w przyszłości. Kto wie czy za jakiś czas dana osoba nie będzie miała ogromnych zasięgów lub będzie akurat pracował dla firmy z którą ubijemy interes. Świat biznesu i relacji międzyludzkich jest nieprzewidywalny i warto budować relacje i zaufanie każdego dnia. Na pewno się to opłaci. Być może w najmniej spodziewanym momencie. 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *