Każdy z Nas miał jakieś postanowienia. Czasami jest to chęć schudnięcia, przebiegnięcie maratonu, pół roku bez alkoholu. Pomyśl jak często udało Ci się je “dowieźć” do końca? Zanim nauczyłem się tej ciężkiej sztuki ,wielokrotnie traciłem zapał i chęć do dalszej walki o wyznaczony cel. Dzisiaj przedstawię Wam mój sposób na maksymalizację podążania w odpowiednim kierunku, czyli jak wytrwać w postanowieniu.

Mój wybór

Postanowienie to wyłącznie nasz wybór. Mamy jakiś wewnętrzny cel bądź potrzebę aby coś osiągnąć, zmienić tryb życia  lub po prostu czujemy, że będzie to dla Nas lepsze. Nie jest to ważne. Istotne że wybraliśmy taką, a nie inną drogę. Każdy walczy o swoje przekonania oraz idee. Wszyscy macie postanowienia i tylko od Was zależy jak to się potoczy. Dacie radę je zrealizować czy poddacie się ze względu na otoczenie?

Częste kuszenie

Jednak nie jest tak łatwo prawda?? W Naszym otoczeniu jest sporo osób, którym jest ciężko wytłumaczyć dlaczego przestaliście jeść fast food, a robiliście to od wielu lat. Nie docierają argumenty, że zmieniacie podejście do odżywiania, gorzej się po nich czujecie bądź po prostu macie ich w już dość. Moim sposobem w pierwszym etapie wypełniania postanowienia jest unikanie takich osób. Znajdźcie bądź spotykajcie się z osobami, które rozumieją waszą decyzję i nie będą Was męczyły ciągłymi namowami. Najlepiej jak w waszym otoczeniu są już osoby, które dzielą waszą wizję świata, bądź chcą osiągnąć ten sam cel.

Unikajcie również miejsc, w których możecie sobie nie dać rady z pokusami. Często będzie wymagało to od Was zmiany przyzwyczajeń lub ominięcie wydarzenia w których chcielibyście wziąć udział. Ale nic straconego, możecie w ten sposób poznać inne ciekawe miejsca i ludzi. Każda zmiana prowadzi do ciekawych zmian oraz spostrzeżeń. Nie obawiajcie się pójść w lewo zamiast prawo. Zastanówcie się co tam na Was czeka, jeżeli źle “skręcisz” zawsze możesz zawrócić. Musisz mieć otwarte oczy i szybko zweryfikować czy idziesz w odpowiednim kierunku.

Świadomość

Oczywiście nie obędzie się bez świadomości, dlaczego podążamy do celu. Jeżeli sam sobie tego nie przedstawisz w odpowiednim świetle, to będziesz jak chorągiewka na wietrze. Każda pokusa będzie silniejsza niż Twoje ja. Co tak naprawdę będzie Ciebie definiowało?? Otaczające przeszkadzacze czy dążenie do wybranej wartości. Zdefiniuj co Tobą kieruje i przypominaj sobie o tym w każdej chwili zwątpienia. Natomiast pamiętaj o tym, że jak ugniesz się i zrobisz coś czego nie miałeś zamiaru, to jedno potknięcie nie może zmienić twojego celu. Musisz wstać kolejnego dnia i  przeanalizować co skłoniło Cię do podjęcia takiej decyzji, zastanów się jak więcej do tego nie dopuścić i dalej przyj do przodu. Porażka nie zakończy drogi do Twojego celu.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *