Każdą historię o żołnierzach sił specjalnych czyta się z zapartym tchem. Najczęściej mamy do czynienia z weteranami z USA i tym co przeżyli na misjach wojskowych. Jednak nasz kraj posiada także wysokiej klasy operatorów i wyszkolonych na najwyższym poziomie żołnierzy. Jednym z nich jest Paweł “Naval” Mateńczuk, który przeszedł selekcję i kurs podstawowy do legendarnej i kultowej zarazem jednostki specjalnej GROM. Na rynku wydawniczym pojawiło się specjalne wznowienie jego książki “Ostatnich gryzą psy” – do której dodatkowe rozdziały napisał przyjaciel Navala – Michał Pycio, ppłk rezerwy, były oficer JW Grom. Wspólnie służyli w elitarnej jednostce GROM i przechodzili tę samą selekcję, a teraz prowadzą razem podcast Na Celowniku Navala, gdzie wspólnie ze swoimi gośćmi rozmawiają i dzielą się wartościowymi spostrzeżeniami, na tematy związane m.in. ze służbami i profesjonalnym podejściem do różnego rodzaju specjalności. Zapraszam do przeczytania recenzji nowego wydania książki “Ostatnich gryzą psy” – wydanej przez Wydawnictwo Bellona.
Konkretne marzenia i cele
Autor opisuje swoją historię od najmłodszych lat i pierwszych doświadczeń w zasadniczej służbie wojskowej, aż do wstąpienia do jednostki specjalnej GROM i pamiętnego 11 września 2001 – czyli ataku na World Trade Center i wysłania naszych żołnierzy na wody Zatoki Perskiej, do Iraku i Afganistanu. Z wielką pasją i zaangażowaniem opowiada swoją historię i opisuje pragnienia, jakie towarzyszyły mu od najmłodszych lat. Głównym jego celem było wstąpienia do wojska i poświęcenie się służbie dla naszego kraju. To jak daleko zaprowadziła go determinacja, wytrwałość, sprawność mentalna i fizyczna, jest godne pochwały i docenienia. Nie każdy posiada w sobie tak wielkie samozaparcie i jasno wytyczony cel, do którego zmierza pomimo przeszkód i początkowych trudności, związanych z zastanym systemem i ludźmi jacy byli jego częścią. W książce z każdym opisywanym rokiem, widzimy przemianę Naval i czego dokonywał na każdym etapie swojego życia. Wszystko po to, aby dopiąć swego i wstąpić do owianej tajemnicą w tamtym czasie i zyskującej już wielki szacunek, elitarnej jednostki GROM. Dla czytelnika jest to scenariusz na świetny film i niesamowita historia. Jednak wyobrażając sobie to, z czym musiał się zmierzyć w trakcie selekcji i swojej pracy operatora, jest to coś wręcz niewyobrażalnego. Wysiłek psychofizyczny jakiemu są poddawani kandydaci do tej jednostki jest czymś niewiarygodnym i tylko nieliczni potrafią sprostać wyśrubowanym wymaganiom. Dlatego każdy opisywany etap selekcji, czyta się z wielką ciekawością i trudno odłożyć książkę na bok, ponieważ jest nieustająca pokusa poznania dalszych losów autora.
Wysoko postawiona poprzeczka
Dzisiaj posiadamy dostępną wiedzę na szereg zagadnień, a jeśli jej nie mamy, to łatwo możemy ją nabyć za pośrednictwem powszechnie dostępnej technologii i Internetu. W latach 90. wszystko było wielką niewiadomą i trzeba było wykazać się wielkim zaangażowaniem, aby czegoś się dowiedzieć. Jak opisuje autor, praktycznie niewiele mówiło się o kryteriach dostania się do jednostki GROM i nie było kursów przygotowawczych, portali internetowych, książek, profesjonalnego sprzętu i nikt praktycznie nie znał kogoś, kto pozytywnie przebrnął przez selekcję i służbę w tej formacji. Naval wszystkiego uczył się dosłownie w boju i właśnie opis tego doświadczenia jest niezwykły w jego książce “Ostatnich gryzą psy”. To dowodzi temu, jak wielki charakter i hart ducha musiał posiadać w tamtych latach i z jakimi trudnościami sobie radził – i to doskonale. Była to podróż dosłownie po omacku we mgle, gdzie każdy krok był podróżą w nieznane i prowadził do upragnionego celu i to bez gwarancji sukcesu i jakiegokolwiek powodzenia. Jeden błąd, zawahanie lub odpuszczenie na moment, mogły spowodować nie dostanie się do wymarzonej służby w GROM-ie. Świadomość tamtych realiów powoduje, że doceniamy postawę głównego bohatera książki jakim jest sam autor, kibicujemy mu i sami chcemy stać się takim twardzielem.

Pasja, samodzielność i profesjonalizm
Z opisywanej historii bije kilka wniosków, jakie można wyróżnić. Jednym z nich jest wzięcie spraw we własne ręce. Autor pokazuje nam, jak wyznaczyć sobie cele i jak nieustannie przez lata dążyć do spełnienia swoich marzeń. Mając marzenia, wyznaczył drogę którą przemierzał dzień po dniu. Jeśli napotkał na przeszkodą, musiał się cofnąć o kilka kroków lub skręcić w bok. Przegrana i porzucenie marzenia nie wchodziło w grę, mimo iż nie zawsze było łatwo. Czasem na przeszkodzie stawały wymogi formalne, system, nieodpowiedni ludzie, lecz z każdą potrafił sobie poradzić i stawiał kolejne ważne kroki na przód. Nie puszczał z wzroku nagrody, jaką była służba w jednej z najlepszych jednostek specjalnych na świecie. Wiedział, że jest to jego przeznaczenie i zdobywał sukcesywnie doświadczenie potrzebne do stania się GROM-owcem. Taka postawa jest niezwykle cenna i budzi podziw oraz szacunek. Nie każdy ma w sobie tyle wewnętrznej mocy aby sięgnąć po upragniony cel. Dlatego tak ważne jest wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, samodzielność i stanie się profesjonalistą w swojej dziedzinie – tak jak to wykonał Naval. O tym jak to robił przeczytacie w książce.
Podsumowanie
“Ostatnich gryzą psy” to książka o pasji, poświęceniu, marzeniach, celach i traktowaniu serio swojej pracy oraz życia. Oczywiście fortuna sprzyja odważnym i każdemu potrzebny jest pierwiastek szczęścia. Jednak nic nie zastąpi ciężkiej pracy i profesjonalizmu, a właśnie tym odznacza się autor książki. Wykonał ogromną pracę, aby dostać się do jednostki i ciężko pracował w niej przez wiele lat. Metą nie było dostanie się to zespołu szturmowego, lecz był to dopiero początek ciężkiej i niebezpiecznej pracy. Co ważne, przez nawet chwilę Naval nie użalał się na swoje położenie i sytuację w jakiej się znalazł w danym momencie. Jeśli było ciężko, zaciskał zęby, jeśli pojawiły się kłopoty, rozwiązywał je. Chodzi o skuteczność, a nie o próbowanie lub tylko dawanie sobie szansy. Trzeba doprowadzać sprawy do końca, tak jak to robił autor. Na wojnie i w trakcje operacji nie ma miejsca na przypadek, szczęście, i próbowanie – trzeba wykonać zadanie i być skutecznym. Dobre przygotowanie, planowanie i realizacja muszą być na najwyższym poziomie. Tego z pewnością można nauczyć się czytając historię Navala, a o mentalności żołnierzy GROM-u możecie przeczytać w innej jego książce “Lider w stylu GROM”. Historia autora o dołączenie do jednostki specjalnej jest fascynująca i pełna zwrotów akcji. Koniecznie sięgnijcie po tę pozycję, jeśli jesteście zainteresowani militariami, przywództwem, skutecznością i wojskiem. Będzie to świetnie spędzony czas. Jedynym minusem książki jest to, że jest za krótka. Na szczęście swoją dalszą historię autor opisuje w kolejnych publikacjach, po które można sięgnąć i samemu sprawdzić co wydarzyło się dalej. Gorąco polecam książkę “Ostatnich gryzą psy”.




