Wiele osób podejmuje się zadania zbudowania przyjaznej atmosfery w swojej firmie. Bardzo często osoby te czytają i inspirują się wypowiedziami innych menedżerów z dużych korporacji. Czy jest to dobry sposób aby słuchać “guru” kultury pracy i czy w ogóle możemy zrobić to dobrze?

Życzeniowe myślenie

Na początku rozprawmy się z mitem, który został już tyle razy powtórzony, że stał się prawdą, chociaż najprostsza logika temu zaprzecza. Pracownicy powinni popełniać błędy, mimo kosztu jaki poniesie firma. Zastanówmy się chwilę nad tym. Jeżeli mówimy o zarządzie, który popełnia błędy i pewne projekty przyniosą pokaźne wielomilionowe straty, z całą pewnością firma nie straci płynności finansowej, ale jeżeli zaczniemy dopuszczać do trwonienia pieniędzy przez każdego pracownika, diametralnie obniżymy zyskowność naszego przedsiębiorstwa. Szybka kalkulacja, jeżeli nasza firma zatrudnia 5 000 pracowników i każdy z nich popełni błąd na 1 000 zł, okaże się, że w ciągu roku stracimy 5 milionów zł. To nie jest najmądrzejsze postępowanie. 

Jesteśmy najlepsi!

Bardzo często gdy słuchamy menedżerów opowiadających o możliwościach w pracy, atmosferze i możliwościach dla pracownika, zastanawiamy się, czy tylko u nas jest wszystko zupełnie odwrotnie. Jednak kiedy sięgamy po opinię pracowników tych cudownych korporacji, okazuje się, że nie są one wcale pochlebne, a osoby pracujące w tych firmach narzekają na wiele elementów pracy i utrudnienia z jakimi na co dzień się spotykają, a kiedy zgłaszają swoje uwagi nic się w tym wymiarze nie dzieje.  Wydaje się, że wszystkie te wspaniałości w tych firmach dotyczą wyłącznie najwyższego szczebla, a pracownicy na najniższym, nawet nie mają świadomości o istnieniu tych wszystkich zasad.

Czego potrzebują nasi pracownicy?

Jeżeli przyjrzymy się tak naprawdę potrzebom naszych pracowników, to nie są one aż tak bardzo skomplikowane. Największy kłopot jest w tym, że menedżerowie bardzo często nie słuchają swoich pracowników i tworzą procedury, które utrudniają pracę a nie ułatwiają. Aby skupić się na dostarczaniu narzędzi, które pomogą i przyspieszą pracę, zazwyczaj obciążamy ludzi dodatkową i niezrozumiałą pracą. Nasza załoga w większości również nie liczy na owocowe piątki, tylko na szybką i efektywną komunikację w kryzysowych sytuacjach. Jeżeli zapewnimy naszym pracownikom odpowiednie narzędzia, odciążymy ich od natłoku niepotrzebnych zajęć oraz będziemy pomagali w rozwiązywaniu naglących kłopotów, a wiele problemów nasza załoga rozwiąże sama. Ludzie nie są głupi, potrzebują wyłącznie przestrzeni i jasnych sygnałów, że za błędy nie karzemy a uczymy się ich nie popełniać. 

Zmiana mentalności

Najważniejszą rzeczą jest zmiana mentalności. Bardzo często menedżerowie nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że ich pomysły nie rozwiązują kłopotów, tylko tworzą nowe. Są w końcu po najlepszych uczelniach i posiadają olbrzymie doświadczenie. Ale jakie doświadczenie? Czy kiedykolwiek pracowali z klientem? Czy byli na najniższym szczeblu? Dobry menedżer uczy się od swoich pracowników, słucha ich wnikliwie i razem z nimi tworzy rozwiązania, które ułatwiają pracę oraz szkoli swoją załogę, tak aby umiała z tych narzędzi korzystać!

Bardzo trudny proces

Oczywiście to jest bardzo trudny proces, w szczególności kiedy jest nam daleko do ideału. Ludzie będą do zmian podchodzą nieufnie i z dystansem. Ale jak zauważą, że następują zmiany  łatwiej im się pracuje. Mają coraz lepsze narzędzia, przełożeni w końcu ich słuchają i pomagają w kryzysowych sytuacjach, a później uczą się razem jak do nich nie dopuszczać zamiast karać, atmosfera w pracy się poprawi, a ludzie chętniej będą u nas pracować i dopiero wtedy możemy pomyśleć o owocowych piątkach a nie od nich zaczynać.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.