W pracy zdarzają się różne sytuacje i należy na nie reagować. Jednak wielu z nas popełnia wiele błędów, których możemy unikać i wychodzić z twarzą. Dzisiaj zastanowimy się nad tym, czego nie powinniśmy robić w pracy lub jak odpowiednio ubrać w argumenty nasze zachowania. 

To nie ja

To jest chyba najgorsze co możemy powiedzieć w pracy. Jeżeli ktoś nam coś zarzuca, a my odpowiadamy to nie ja. Jeszcze pół biedy, gdy mówimy prawdę i nie mieliśmy z tym nic wspólnego, ale już samo to sformułowanie działa na przełożonych jak płachta na byka. Dużo lepiej zapewnić, że zaraz się zajmiemy kłopotem i się sprawę załatwi, niż zacząć tłumaczyć, kto jest winowajcą i dlaczego coś się nie udało. Szkoda na to czasu i atmosfery w pracy.

Wieczne niezadowolenie

Pewnie każdy z nas zna osobę wiecznie niezadowoloną ze wszystkiego. Warunki pracy są złe, wynagrodzenia marne i nawet kawa jest niesmaczna. Zamiast chodzić, narzekać i negatywnie nastawiać innych, w najlepszym wypadku kup sobie kawę jaką lubisz, a w najgorszym poszukaj innego zajęcia. Nie ma nic gorszego niż ciągłe narzekanie połączone z najniższą wydajnością pracownika. Niestety bardzo często występują te zależności razem. 

To nie należy do moich obowiązków

Wiele osób trzyma się jak mantry swoich obowiązków. Mają coś ustalone i nawet na 10 min. nie oderwą się od swoich zajęć, mimo że przełożony prosi ich o jakieś inne prace. Jeżeli umiemy to zrobić, to nie róbmy z tego jakiegoś niepotrzebnego wydarzenia. Być może osoba, która zajmuje się tym na co dzień jest chora albo jakieś inne obowiązki nie pozwalają jej tego zrobić. Jeżeli ktoś nas zaczyna notorycznie prosić o zrobienie rzeczy, których do tej pory nie robiliśmy, to porozmawiajmy z naszym przełożonym o premii za to zadanie albo o zmniejszenie innego zakresu, jeżeli nie dajemy rady tego zrobić w godzinach pracy, ale nigdy nie odmawiajmy wykonywania nowych zadań.

A …. zrobił ….

Nie ma nic gorszego niż donoszenie do przełożonych i czerpania z tego korzyści. Nie dość, że pozbywasz się szacunku u swoich współpracowników, to dodatkowo psujesz atmosferę w pracy. Są osoby, które budują w ten sposób swoje kariery, ale zazwyczaj są to ludzie, którzy w ten sposób maskują swoją niekompetencję. Również przełożeni powinni takich pracowników szybko ustawić w szeregu. Praca powinna być grupowa i zamiast chodzić i donosić powinniśmy usiąść i pomóc. W ten sposób budujemy jedność w zespole i prawdziwy zespół, a nie tworzymy warunków do wyścigu szczurów.

Przynoszenie “domu” do pracy

Nie zapomnijmy, że musimy nauczyć się oddzielać dom od pracy i na odwrót. Sporo osób o tym zapomina i w domu mówi o pracy a w pracy o domu. Uwierzcie mi, że nikt z waszych kolegów w pracy nie chce słyszeć, że wasz partner znowu nie włożył talerza do zmywarki albo wyszedł do sąsiada na 15 min a nie było go godziny. Oczywiście w domu też nikt nie chce ciągle słyszeć o kłopotach w pracy. Od czasu do czasu można coś powiedzieć, ale nie cały czas. To jest naprawdę męczące dla całego otoczenia.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *