Film “Na rauszu” to fenomenalny obraz wyreżyserowany przez Thomasa Vinterberga. Zdecydowanie – w mojej opinii – jest to najlepszy film jaki miałem okazję zobaczyć w ostatnich latach. Za jego dystrybucję w naszym kraju odpowiada Best Film. Właściwie recenzję można by zamknąć w kolejnych dwóch słowach – Mads Mikkelsen (jego wielbiciele bez mrugnięcia okiem sięgną po ten film). Jednak recenzje o tym wyjątkowym filmie należy zapełnić treścią i zachęcić każdego, kto jeszcze nie widział tej produkcji, na wybranie się do kina lub obejrzenie online czy też na DVD. Jest to wielowymiarowa podróż po meandrach życia i z pewnością każdy odnajdzie w nim interesujące dla siebie wątki, które pozwolą na chwilę zadumy, refleksji i głębsze zastanowienie się nad swoim życiem i otaczającym światem.

Eksperyment
W filmie mamy do czynienia z na pozór niewinnym eksperymentem z alkoholem. Bohaterzy w początkowo skromny sposób, starają się dodać swojemu życiu więcej wigoru i podkręcić kreatywność w pracy. Starają się dowieść, że niewielka ilość alkoholu spowoduje lepsze uwolnienie uśpionych pokładów energii i werwy w działaniu. Jednak jak to zazwyczaj bywa, w praktyce nie wszystko idzie po ich myśli – i oto zaczyna się prawdziwa przygoda i wyzwanie z jakim trzeba będzie sobie poradzić. Alkohol w życiu nigdy nie jest problemem gdy jest konsumowany w rozsądny sposób, jednak sam w sobie ma tę właściwość, że potrafi skomplikować nie jednej osobie życie. I tak było w przypadku grupy bohaterów filmu “Na rauszu”. Finalne konsekwencje najlepiej poznać i ocenić osobiście podczas seansu. Przedstawiona historia nie jest oczywista i zawiera wiele zwrotów akcji, które trudno przewidzieć i które powodują zdumienie.

Rozterki i dylematy
Podczas seansu jesteśmy poddawani różnego rodzaju emocjom. Z jednej strony czujemy się przez jakiś czas beztrosko i spokojnie, aby po chwili zacząć się martwić o bohaterów i współczuć im z powodu zdarzeń w jakich uczestniczą. Jedne są bezpośrednio wywołane przez ich czyny, natomiast inne przytrafiają im się pośrednio – co powoduje mieszankę wybuchową i dzięki temu otrzymujemy gigantyczne ładunki różnego rodzaju emocji. Możemy przez chwilę być radośni, zatroskani, zasmuceni czy nawet przygnębieni, a nawet współczuć bohaterom opowiadanej historii. Wszystkie te elementy powodują, że zafundowany rollercoaster przykuwa nasza uwagę i zanurzamy się bez końca w zaprezentowaną na ekranie fabułę.

Uniwersalne przeżycia
Niejednokrotnie reżyser Thomasa Vinterberga podkreślał, że film jest “pochwałą życia”. Mieści się w nim wiele wątków – o ludziach młodych i tych w średnim wieku. Każde z tych pokoleń ma swoje problemy i dylematy. Młodzi kończą szkołę i przygotowują się do egzaminu dojrzałości, natomiast dorośli mierzą się z zastaną rzeczywistością i muszą zdać egzamin z dorosłości. Główni bohaterzy balansują pomiędzy pracą, wychowaniem dzieci, małżeństwem oraz dawkowanymi przyjemnościami. Niewłaściwe wyważenie proporcji i przechylenie szali w niewłaściwą stronę powoduje wypadnięcie z toru i sprawia, że mają z tego tytułu kłopoty. To czy z nich się wydostaną leży w ich rękach – lecz niestety nie jest to takie proste – jak zresztą całe nasze życie.

Podsumowanie
Film “Na rauszu” jest laurką dla życia jaką reżyser przygotował dla widzów, mimo iż podczas jego realizacji musiał zmierzyć się z rodzinną tragedią. W trakcie zdjęć zginęła jego nastoletnia córka, co było ogromnym ciosem. Jednak kontynuował pracę i dokończył tworzenie filmu – co nie mogło być łatwym zajęciem w obliczu tak traumatycznego wydarzenia. Z pewnością ta tragedia naznaczyła i spotęgowała emocje przekazane w obrazie. W filmie widać troskę reżysera o swoich bohaterów i z dbałością o detale pokazuje ich portret z wielu stron. Stara się zaprezentować ich powody do działania i demony z jakimi muszą mierzyć się każdego dnia. Fanów Thomasa Vinterberga i Madsa Mikkelsena nie trzeba zachęcać do obejrzenia tego obrazu, a jeśli ktoś nie zna obu tych panów, to będzie to niebywałe odkrycie i fenomenalna podróż w głąb życia. Taki film trafia się raz na kilka lat i jest to prawdziwa perełka dla wielbicieli kina.





