Niejednokrotnie słyszeliście od “kołczów” wszelkiej maści, że szczęśliwy może być wyłącznie ten, kto spełnia swoje pasje. Jeżeli zaczniesz to robić, to wszystko się ułoży! Ale jak? Skąd płyną do nas pieniądze, kto się w ogóle dowie, że robimy coś przełomowego dla siebie i kogo to zainteresuje – tego już nie mówią. Cal Newport w swojej książce “ Moja praca, moja pasja” przedstawia zupełnie odmienną tezę. Zapraszam do recenzji.

4 zasady pracy

Cal Newport podzielił swoją książkę na cztery części. Na samym początku obala mit związany z pasją w pracy. Kto z Was ma pasję, którą jesteście w stanie przekuć w pracę przynoszącą pieniądze – już nie mówiąc o dużych kwotach? Więc co trzeba zrobić, aby praca przynosiła nam satysfakcję i przyjemność? Na to pytanie odpowiada nam autor w kolejnych trzech częściach.

Otwiera oczy

Książka “Moja praca, moja pasja” otwiera nam oczy, uświadamiając, jak naprawdę buduje się swoją wartość w pracy. Nie jest to pasja, a doświadczenie i wiedza. Zatrzymaj się na chwilę i zastanów nad swoją pracą. Co w niej przynosi Ci satysfakcję, a co poirytowanie? Czy nie jest tak, że o wiele lepiej funkcjonuje nam się  w świecie, gdzie trudno jest nas zaskoczyć? Co się dzieje kiedy znamy rozwiązanie na najtrudniejsze problemy, albo wiemy gdzie je znaleźć w kilka minut i umiejętnie zastosować? Sam musisz przyznać, że satysfakcję z pracy możesz dopiero poczuć po zdobyciu dużej wiedzy i umiejętności. Tylko to pozwoli Ci na dawaniu od siebie dużo innym, co bezpośrednio przyniesie Ci szacunek. Poczujesz, że ciężko będzie Cię zastąpić kimś innym.

Kto awansuje?

Zauważ, że awansują osoby, które posiadły ponadprzeciętne umiejętności i wiedzę w swoim otoczeniu. Bardzo często sądzimy inaczej, ale jednak prawdą jest to, że ktoś umie coś lepiej robić od nas i przełożeni to zauważają. Wiele osób mogłoby odmówić awansu i zachować przewagi wynikające z doświadczenia na danym stanowisku. Jak pisze Cal Newport, właśnie przez awans korporacje zatrzymują najlepszych na wyższych stanowiskach, ograniczając naszą “wolność” w pracy poprzez dodatkowe obowiązki i lepsze wynagrodzenie. Tak naprawdę sprzedajemy naszemu pracodawcy nasz czas i wiedzę.

Przykłady z życia wzięte

Aby książka nie okazała się pustą dysputą, autor opisuje drogi do kariery różnych osób. Między innymi założyciela Apple Steve’a Jobsa czy zakonnika, który zagubił się w dążeniu do pasji. Cal Newport słusznie zauważa, że zawodowa droga Jobsa nijak się ma do późniejszych jego wypowiedzi. W mediach czy wykładach o biznesie. Od której strony by na to nie patrzeć, musisz sprzedawać coś za co ludzie zapłacą – jako pracownik etatowy – umiejętności i czas, przedsiębiorca produkt czy usługę, sportowiec ponadprzeciętne umiejętności. 

Cal Newport w swojej książce “Moja praca moja pasja” odchodzi od utartego i wszędzie powtarzanego sloganu – zarabiaj na pasji, wystarczy przełamać swój strach. Jeżeli jesteś wyznawcą tej teorii, musisz przeczytać tą pozycję. Pozwoli Ci ona na spojrzenie na pracę w zupełnie z innej strony i według mnie tej bardziej prawdziwej. Tylko specjaliści mogą liczyć na radość z pracy!

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *