Wielu z Nas nie zdaje sobie sprawy jak małe kroki doskonale prowadzą do wyznaczonego celu, niezależnie od tego jaki on jest. Jedyną zasadą jest systematyczność, która i tak po pewnym czasie zamieni się w przyzwyczajenie, w taki mały nawyczek.

Małe kroki wielka moc.

Aby uzmysłowić Tobie czytelniku jak duże znaczenie mają małe kroczki zauważ, że przy nauce języka bez znajomości słów chociaż nie wiem co, nie kupisz nawet biletu na tramwaj. Dlatego każdy z nas zaczyna od przyswajania podstawowego słownictwa jak: cześć, dzień dobry, jak dojdę…  itd. Jest to bardzo żmudny proces. Lecz jeżeli codziennie poświęcisz 15 minut na zapamiętywanie nowych słów, powiedzmy dziesięć i będziesz powtarzał kolejne trzydzieści z poprzednich trzech dni nauki, to zauważ że w ciągu miesiąca zapamiętasz 300 słów. Nie jest to oszałamiająca ilość, nadal nie będziesz umiał zarezerwować noclegu po hiszpańsku. Zwróć jednak uwagę jak sytuacja zmieni się po pół roku, w tym czasie poznasz 1820 słów, a to już wystarczy na podstawową komunikację, a po roku będziesz znał już 3640 słów. W tym miejscu przypomnę Ci jedynie, że przeciętny polak zna 30 000 słów, lecz używa na co dzień kilka tysięcy z nich. Szacuje się, że w mowie potocznej używamy od 3 do 5 tysięcy. Czyli można powiedzieć, że po sumiennym roku uczenia się słówek obcych, zrozumiesz około 80% tekstu oraz mowy w języku którego się uczysz.

Jak wyrobić sobie nawyczek.

Z punktu widzenia matematycznego wszystko się zgadza, lecz życie nie jest doskonałe. Wielokrotnie zdarzy Ci się nie znaleźć 15 min, czyli bardzo małego wycinka czasu. Tłumaczymy to sobie złym nastrojem, zmęczeniem, innymi obowiązkami… mógłbym tutaj wymyślać i wymyślać. Swoją droga to bardzo ciekawe zjawisko jak wiele wymówek potrafimy znaleźć aby sobie odpuścić, a chodzi tylko o kwadrans. Dlatego po dokładnym rachunku sumienia powiedzmy sobie szczerze, to nie jest problem z czasem a chęcią. Dlatego najlepszym sposobem jest wyrobienie sobie nawyku żeby nie korzystać z naszej “silnej słabej woli”.

Aby w bezbolesny sposób wyrobić sobie nawyczek należy zakotwiczyć go w czynności którą wykonujemy codziennie. W moim przypadku do nauki nowych języków jest poranek przy kawie. Z dzieciństwa posiadam przyzwyczajenie że muszę rano coś zjeść i wypić kawę, zajmuje mi to około 20 min. Przez ten czas uczę się nowych słów i zasad gramatycznych. Jeżeli masz inne przyzwyczajenia np. oglądasz telewizję wieczorem, to zanim włączysz ulubiony program najpierw zabierasz się za naukę i w nagrodę relaksujesz się przy ulubionym serialu. Punktów zakotwiczenia w twoim życiu jest masa, nie powinieneś mieć żadnego problemu z ich znalezieniem. A po kilku tygodniach, mówi się że od 2 do 3, nawyczek wchodzi w krew i zaczynamy źle się czuć jeśli go nie wykonamy. Spróbuj, sam się przekonasz że po kilku dniach zaczniesz odczuwać że jest coś nie tak.

Jakie cele osiągniesz metodą małych kroczków

Szacuje się że poświęcając niewielki wycinek czasu od 15 do 20 minut dziennie możemy osiągnąć spektakularny sukces w nauce i tylko nauce?? Okazuje się, że nie. Technika ta jest doskonała wszędzie tam gdzie chcemy coś osiągnąć od zera, bądź doszlifować jakąś umiejętność.

Nawet w poprawieniu naszej ogólnej kondycji fizycznej. Przytoczę tu jeden prosty przykład. W wieku 25 lat łapiesz się na tym że nie jesteś w stanie zrobić pięciu pompek (może się teraz śmiejesz, lecz coraz młodsi ludzie poprzez opuszczanie zajęć fizycznych w szkołach są coraz słabsi i mają z tak prostymi zadaniami nie lada problem). Codziennie rano zaczynasz dzień od trzech pompek, co poniedziałek zwiększasz tą liczbę o jedno powtórzenie. Po niedługim okresie czasu np. dwóch miesiącach, twój poranek zaczyna się już od jedenastu powtórzeń. Nie ma co marudzić, jedenaście pompek zajmie Ci dwadzieścia sekund. Minimalny kroczek w długim okresie czasu a efekt jest olbrzymi. Jeżeli utrzymasz tą tendencję, po roku będziesz robił ponad pięćdziesiąt powtórzeń. Ilu Twoich znajomych jest w stanie to powtórzyć??

Metodę małych kroków można stosować wszędzie tam gdzie chcemy osiągnąć duży sukces, poświęcając stosunkowo mało czasu dziennie w długim okresie np. pół roku.

Kiedy nie stosować.

Jak wiadomo nie ma idealnych rozwiązań. Dlatego nasza technika małych kroków nie nadaje się do stosowania kiedy mamy mało czasu, i musimy się przygotować w ciągu tygodni a nie miesięcy.  Również źle się sprawdza jak codzienna praktyka/nauka wymaga od nas poświęcenia kilku godzin. W tych sytuacjach należy stosować inne techniki.

A Tobie w jakiej sytuacji może pomóc sumienna praca po kilka minut dziennie?? Jakie widzisz korzyści i jakie zagrożenia. Bardzo chętnie z wymienię się z Wami opiniami.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *