Wulkany są jednocześnie fascynujące i przerażające. Potrafią siać zniszczenie i na nowo kształtować krajobraz globu. Wielu osobom kojarzą się one wyłącznie z wybuchami, lawą, stwarzaniem problemów i śmiercią niewinnej ludności, która mieszka w ich sąsiedztwie. Jednak wulkany to coś więcej niż wyłącznie magma wydobywająca się z wnętrza ziemi. Dzięki naukowcom badającym te niesamowite obiekty, możemy dowiedzieć się wielu rzeczy o naszej planecie, jej powstawaniu i obecnym kształcie. Wylewający się spod ziemi materiał piroklastyczny, gazy i lawa, to w rzeczywistości wierzchołek zagadnienia związanego z wulkanami. Teraz dzięki książce “Superwulkany. Wybuchowe tajemnice Ziemi i innych planet” – wydanej przez wydawnictwo Bo.wiem – możemy dowiedzieć się wielu niezwykłych ciekawostek o aktywnych i uśpionych wulkanach na naszej planecie oraz tych, które formowały inne ciała niebieskie w naszym układzie słonecznym. 

Fenomen wulkanów

Autor książki Robin George Andrews udowadnia, że wulkany są… niesamowite! Przekonuje, że dzięki wulkanologii, możemy znacznie lepiej poznać naszą planetę i to co działo się np. na Marsie, Wenus czy księżycu. Przeprowadza nas przez procesy zachodzące pod skorupą ziemi i co powoduje, że lawa tak nieprzewidywalnie tryska spod jej powierzchni. Wulkany i ich erupcje są swoistymi zapisami historii i drogowskazami, jakie pokazują nam sposób w jaki ewoluowała planeta ziemia oraz inne ciała niebieskie. Bardzo ważne jest to, że autor z zachwytem opisuje możliwość kontaktu z erupcją wulkanu. Głównie poprzez obserwację z daleka, a nawet szansę pobrania próbek – jeśli jest to możliwe  – ze źródła wypływania magmy, lub ze strumienia przedzierającego się przez zamieszkane tereny. Samo czytanie o erupcjach jest pasjonujące – przekonacie się o tym w trakcie lektury książki “Superwulkany. Wybuchowe tajemnice Ziemi i innych planet”, jednak, jak dowodzi Andrews, największą radość i wrażenia powoduje obcowanie z wulkanem i lawą, poprzez kontakt wzrokowy i zmysłowy.

To czego nie widać

W książce opisywane są głównie te wulkany, które możemy dostrzec, spoglądając na nie w górę lub za pośrednictwem dronów czy helikopterów. Jednak autor opisuje także te, których nie możemy zobaczyć na lądzie. A to dlatego że znajdują się głęboko pod wodą, co może być nie lada zaskoczeniem dla osób, które kojarzyły erupcje wyłącznie z płynącą lawą po powierzchni ziemi. I właśnie takie smaczki stanowią o sile i wartości tej publikacji. Dowiadujemy się rzeczy, o których istnienie nigdy nie podejrzewaliśmy naszej planety. Nie inaczej jest z kryteriami jakie są na innych planetach, co powoduje domysły i badania nad tym, że strukturę np. Marsa uformowały erupcje superwulkanów. Tam ich rozmiar i skala erupcji jest diametralnie o wiele większa niż u nas. Nawet trudno wyobrazić sobie wulkany mające wysokość wielu kilometrów. Wydaje nam się, że nasze są już i tak duże jak Kilauea czy Etna, jednak są to zaledwie malutkie wzniesienia, z których wydobywa się magma, jeśli będziemy chcieli porównać je z tymi, które mogły ukształtować obraz Marsa jaki znamy z dotychczasowych bezzałogowych misji badawczych.

Wulkaniczni bohaterowie

Pierwszą część książki czyta się jak powieść sensacyjną, w której głównymi bohaterami są wulkany i ich badacze. Dowiadujemy się wielu interesujących rzeczy o erupcjach i ludziach jacy starają się przedstawić wyniki badań nad nimi. Otrzymujemy opis niesamowitych historii, w których wulkany się budzą i dokonują erupcji. Autor opisuje to w tak ciekawy i szczegółowy sposób, że trudno oderwać się od lektury. Opisuje przygody wielu naukowców, którzy stykają się na co dzień z wulkanami. Przekazuje ich odczucia i emocje, które buzują i sprawiają, że te osoby nie potrafią przestać o myśleć o tych gorących gigantach i czynach jakich dokonują poprzez spryskanie lawą. Autor prowadzi nas przez świat superwulkanów i pokazuje, że mogą być one pasjonujące i obłędnie interesujące. I tak właśnie czuje się czytelnik, aż chciałoby się polecieć oglądać wulkan Etna – który się właśnie przebudził. Zazwyczaj wulkany mają złą renomę, ponieważ niszczą dobytek i ludzkie życie. Lecz autor cały czas podkreśla, że są one fascynujące i mogą hipnotyzować – zarówno pod względem widoku erupcji, jak i wyników badań i historii jaka jest z nimi związana. 

Pozaziemskie erupcje

Druga część skupia się na badaniu i zrozumieniu tego, co wydarzyło się w kosmosie, na innych planetach. Dowiadujemy się, że naukowcy, na podstawie zdjęć wykonanych w kosmosie, starają się zrozumieć co właściwie zaszło na niektórych planetach. Dokładają wszelkich starań, aby dowiedzieć się, czy na lub Wenus były wulkany i czy ich działalność w głównym stopniu przyczyniła się do ich aktualnego wyglądu i struktury. Naukowcy nieustannie analizują zdjęcia z naszego układu słoneczne i starają się dojrzeć i zrozumieć to, co do tej pory było dla ludzkości zagadką. Autor opisuje tutaj historie naukowców skupionych na kosmosie i innych planetach gdzie mogły być i działa wulkany miliony lat temu.

Podsumowanie

Lektura książki “Superwulkany. Wybuchowe tajemnice Ziemi i innych planet” jest pasjonująca i powodująca wypieki na twarzy – dosłownie! Nie tylko poprzez kontakt z tak gorącymi zjawiskami, jakimi są wulkany i lawa jak z nich wypływa. Czytanie zapewnia ogromnej dawki niesamowitej wiedzy o naszej planecie naszym układzie słonecznym. Otrzymujemy sporą dawkę fachowej wiedzy opartej na zaawansowanych badaniach i analizach naukowców, którzy są pasjonatami swojej pracy. Są jej oddani i potrafią znieść wiele trudu, aby zebrać materiały do badań i analizy. Zwłaszcza gdy dochodzi do erupcji wulkanu, można pobrać próbki lawy i przyjrzeć się przebiegowi zdarzenia. A jak dowiemy się z książki, erupcja może być nieprzewidywalna i zaskoczyć naukowców i mieszkańców danego terenu na ogromną skalę. Zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł, ponieważ jest to niesamowita przygoda spędzona z wulkanami nie tylko na ziemi ale i w kosmosie. Książka jest dosłownie wybuchowa i zapewnia mnóstwo gorących emocji i wrażeń w trakcie lektury.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *