Obecnie istnieje ogromny trend podziwiania influencerów – często bezgranicznie i bez jakiegokolwiek zastanowienia. Duża grupa osób jest pod ich wpływem i jeżeli internetowi celebryci coś rekomendują – to oznacza że musi być dobre i warto wydać na to swoje pieniądze. Czy już nie wystarczy posiadać własne zdanie, gust i wymagania w stosunku do pewnej gamy produktów, które chcemy kupić gdy ich potrzebujemy? Czy naprawdę wymagamy tego by znany YouTuber lub popularna na Instagramie osoba skłaniała nas do wyboru pewnej rzeczy – będąc sowicie wynagradzanym przez popularną markę?

Bezrefleksyjność

Podczas zakupów kierują nami głównie emocje – widzimy ciekawą reklamę i po chwili zostaje wzbudzona w nas chęć posiadania prezentowanego produktu. W wyobraźni widzimy siebie jak go używamy i dzięki temu stajemy się lepsi, a nasze życie staje się łatwiejsze. Jednak jeżeli w tym samym momencie nie skusimy się na zakup, po pewnym czasie te emocje przeminą i trudno będzie nam wrócić myślami do sytuacji w której widzieliśmy reklamę. Za kilka dni nawet nie będziemy zdawać sobie sprawy że potrzebowaliśmy tej rzeczy. Jak widać, można bez niej żyć i nie trzeba wydawać swoich pieniędzy. Jesteśmy non stop bombardowani przekazem medialnym i takie sytuacje zdarzają się nagminnie. Trzeba się przyłapywać czy przypadkiem nie ulegamy wpływowi “influencerów’ i ich sugestiom. Najlepszym sposobem jest odroczenie potencjalnego zakupu na 24 godziny i chłodne przekalkulowanie czy naprawdę potrzebujemy to co zobaczyliśmy w reklamie z postacią która np. prowadzi popularny kanał na YouTube.

Marki i domy mediowe

Obecnie większość kampanii prowadzonych w internecie w całej swojej kreacji wykorzystuje wizerunek influencerów. Jest to przekaz przede wszystkim skierowany do młodzieży. Ulegają oni w łatwy sposób rekomendacją ulubionych twórców z YT, Instagrama, Tik Toka czy Snapchata – miliony subskrypcji mówią same za siebie. Czy to nie dziwne, że ktoś kto pokazuje jak mieszka i robi żarty inny ludziom ma większe zainteresowanie niż kanały naukowe i biznesowe? No cóż nikogo nie można zmuszać do oglądania czegoś ambitniejszego i rozwojowego. Łatwo i przyjemnie ogląda się coś nad czym umysł nie musi się skupiać i wysilać. Za wyświetleniami stoi ogromna machina sprzedażowa i tutaj influencerzy wkraczają do akcji ze swoimi produktami – bo kto przecież by nie chciał mieć gadżetów od swojego ulubionego twórcy. Takie produkty najczęściej nie są wcale tanie i należy wydać całkiem pokaźną sumę by nabyć merch ze sklepu internetowego celebryty – najpopularniejsze są ubrania.

Własny gust i świadomość 

Dobrze jest się przyłapać na tym co zamierzamy kupić i czy jest nam to w ogóle potrzebne. Żaden influencer oraz gwiazda telewizji nie powinna uchodzić za wzór do naśladowania i żeby wpływała bezgranicznie na to co kupujemy. Istnieje wiele zamienników rzeczy produkowanych przez znane marki i nie trzeba wydawać ogromnych sum pieniędzy aby posiadać towar z konkretnym logo. Czy faktycznie potrzebujesz 10 koszulek znanych YouTuberów lub książek, które napisali o swoich przygodach? Wątpię żeby to było wartościowe i zmieniło Twoje – biografie napisane przez dwudziestokilkuletnich celebrytów raczej są formą ciekawostki niż czymś na co warto wydawać pieniądze. 

Oczywiście są w internecie twórcy, którzy wykonują niesamowitą pracę i edukują ludzi oraz wpływają na nich pozytywnie. Jest mnóstwo interesujących kanałów naukowych i rozwojowych. Zwróć uwagę na to co oglądasz i na co wydajesz pieniądze. Ponieważ dzięki rekomendacjom niektórych wirtualnych bohaterów, możesz pozbyć się pieniędzy, które mogą posłużyć Tobie za poduszkę finansową lub ważny kapitał inwestycyjny w przyszłości. Gospodaruje pieniędzmi mądrze i nie daj się naciągać na bezwartościowe gadżety “gwiazd” internetu.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *